Poważna sytuacja na lotnisku Warszawa/Modlin. We wtorek, 3 listopada, ogłoszono alarm bombowy dotyczący samolotu pasażerskiego Boeing 737 MAX, który wykonywał rejs z Londynu Heathrow na Lotnisko Chopina w Warszawie. Maszyna została skierowana do Modlina, gdzie bezpiecznie wylądowała. Na pokładzie znajdowało się łącznie 181 osób. Lotnisko zostało zamknięte do odwołania.
Jak poinformowały władze Portu Lotniczego Warszawa/Modlin, alarm dotyczący potencjalnego zagrożenia bombowego ogłoszono o godzinie 9:54. Zaledwie siedem minut później, o godzinie 10:01, Boeing 737 MAX wylądował na lotnisku w Modlinie.
W chwili lądowania samolot miał na pokładzie około 3,7 tony paliwa. Po przyziemieniu maszyna została skierowana w specjalnie wyznaczone miejsce, gdzie oczekuje na dalsze decyzje odpowiednich służb.
Na miejscu prowadzone są działania związane z weryfikacją zgłoszonego zagrożenia. W czynnościach mają uczestniczyć między innymi zespoły pirotechniczne.
– W związku z zaistniałą sytuacją Lotnisko Warszawa/Modlin pozostaje zamknięte do odwołania. Trwają działania służb mające na celu weryfikację zgłoszonego zagrożenia oraz zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom przebywającym na terenie portu lotniczego – informuje Lotnisko Warszawa/Modlin.
Władze portu podkreślają, że najważniejsze jest obecnie bezpieczeństwo pasażerów, załogi oraz pracowników lotniska.
Zamknięcie lotniska oznacza wstrzymanie operacji lotniczych do czasu wydania zgody na ich wznowienie. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia.
Nie ma obecnie potwierdzenia, że na pokładzie samolotu rzeczywiście znajduje się ładunek wybuchowy. Służby prowadzą czynności mające na celu sprawdzenie zgłoszenia i wykluczenie ewentualnego zagrożenia.
Władze lotniska zapowiedziały publikację kolejnego komunikatu o godzinie 10:45. Do tego czasu port pozostaje zamknięty do odwołania.


