Nowe informacje o napastniku z Krakowa: poglądy, wiek i brak powiązania z wojskiem

Interwencje

Pojawiają się kolejne informacje dotyczące sprawcy sobotniej strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie. Podczas wieczornej konferencji prasowej służby przekazały, że napastnik urodził się w 2002 roku, a wstępne ustalenia wskazują na możliwość wyznawania przez niego poglądów ultranacjonalistycznych. W samochodzie mężczyzny zabezpieczono również wiele egzemplarzy broni. Mężczyzna miał pozwolenie na 2 sztuki broni ale policja nie ma kontaktu z rodziną mężczyzny.

Podczas sobotniej konferencji prasowej przedstawiciele służb przedstawili kolejne ustalenia dotyczące mężczyzny odpowiedzialnego za atak w centrum Krakowa. Potwierdzono, że sprawca urodził się w 2002 roku i jest obywatelem Polski. Oznacza to, że ma obecnie 24 lata, zależnie od dokładnej daty urodzenia.

Jedną z nowych informacji są wstępne ustalenia dotyczące możliwych poglądów napastnika. Według przekazanych podczas konferencji informacji mężczyzna mógł wyznawać poglądy ultranacjonalistyczne. Służby zaznaczyły jednak, że jest to dopiero wstępna hipoteza, która wymaga dalszej weryfikacji.

Na obecnym etapie postępowania nie potwierdzono, czy przekonania polityczne lub ideologiczne sprawcy miały bezpośredni związek z przeprowadzonym atakiem. Śledczy będą ustalać jego motywację oraz okoliczności poprzedzające strzelaninę.

Podczas konferencji poruszono również kwestię ubioru napastnika. Mężczyzna miał na sobie odzież przypominającą umundurowanie wojskowe, co wcześniej wywołało spekulacje dotyczące ewentualnej służby w polskiej armii.

Informacjom tym stanowczo zaprzeczył minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON poinformował, że zatrzymany nie był i nie jest żołnierzem Wojska Polskiego oraz nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem.

Kolejnym istotnym elementem śledztwa jest broń zabezpieczona w samochodzie napastnika. Podczas konferencji potwierdzono, że funkcjonariusze znaleźli w pojeździe arsenał obejmujący wiele egzemplarzy broni. Wcześniej policja informowała również o zabezpieczeniu amunicji. Według wcześniejszych sprawca miał posiadać pozwolenie na broń. Nie wyjaśniono jednak dotychczas, czy wszystkie egzemplarze znalezione w samochodzie były legalnie posiadane przez mężczyznę.

W trakcie konferencji dziennikarze pytali także o doniesienia, według których sprawca miał wcześniej dopuścić się zabójstwa własnych rodziców. Przedstawiciele służb nie potwierdzili tych informacji, wskazując na konieczność ich sprawdzenia. Na obecnym etapie nie ma zatem podstaw, by traktować te doniesienia jako ustalone fakty. Te informacje zostały potwierdzone po godzinie 22. W mieszkaniu mężczyzny znaleziono 3 ciała, 2 kobiet i mężczyzny. Zatem bilans ofiar to 9 zgonów i 16 osób rannych.

Do ataku doszło w sobotę, 7 listopada, około godz. 15. Uzbrojony mężczyzna poruszał się czarnym subaru, z którego oddawał strzały w kierunku przypadkowych osób przebywających na Rynku Głównym i w innych częściach centrum Krakowa. Ostatecznie został postrzelony i zatrzymany przez policjantów w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.

Podczas interwencji rannych zostało dwóch funkcjonariuszy policji. Jeden z nich odniósł trzy rany postrzałowe, a jego stan minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński określił jako bardzo ciężki.

Śledczy kontynuują ustalanie dokładnego przebiegu zdarzenia, motywów napastnika oraz pochodzenia zabezpieczonej broni. Wiele informacji dotyczących jego przeszłości pozostaje niezweryfikowanych, a służby nie przedstawiły dotychczas ostatecznych ustaleń dotyczących przyczyn ataku.

Zobacz wideo

Podobne artykuły