Nowe nagranie z monitoringu przedstawia przebieg policyjnej interwencji, podczas której zatrzymano sprawcę sobotniej strzelaniny w Krakowie. Na filmie widać moment zderzenia samochodu napastnika z innym pojazdem, a następnie wymianę ognia z funkcjonariuszami. Szczególną uwagę zwraca postawa jednego z policjantów, który mimo odniesionych obrażeń podniósł się z jezdni, sięgnął po broń i kontynuował interwencję, doprowadzając do obezwładnienia napastnika.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 7 listopada, w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej w Krakowie. To właśnie tam zakończył się pościg za uzbrojonym mężczyzną, który wcześniej otworzył ogień w kierunku przypadkowych osób na Rynku Głównym.
Na nowym nagraniu z monitoringu widać znacznie szerszy przebieg interwencji niż na wcześniej opublikowanych materiałach. Film rozpoczyna się w momencie, gdy na przejściu dla pieszych stoją dwa samochody osobowe. Po chwili w jeden z nich uderza od tyłu czarne subaru, którym uciekał sprawca strzelaniny.
Na miejsce zbliżają się ścigający napastnika policjanci. Chwilę później dochodzi do wymiany ognia. Podczas strzelaniny obaj funkcjonariusze upadają na jezdnię. Nagranie przedstawia następnie kolejne sekundy interwencji, w których policjanci, mimo odniesionych obrażeń, podejmują dalsze działania.
Szczególną uwagę zwraca zachowanie jednego z funkcjonariuszy. Na nagraniu widać, jak policjant podnosi się z jezdni, mając wyraźne trudności z poruszaniem jedną z rąk. Następnie przemieszcza się w kierunku swojej broni, do której dociera, częściowo czołgając się po nawierzchni.
Mimo widocznych problemów z poruszaniem się funkcjonariusz ponownie podejmuje interwencję. Sięga po broń i oddaje kolejne strzały w kierunku napastnika. Sprawca zostaje ostatecznie postrzelony i obezwładniony. Nagranie wskazuje na prawdziwie bohaterską rolę policjanta w zatrzymaniu mężczyzny, choć dokładny przebieg wymiany ognia pozostaje przedmiotem ustaleń śledczych.
Po oddaniu strzałów funkcjonariusz podejmuje czynności, które wyglądają na próbę założenia opaski uciskowej na ranną rękę. Może to wskazywać na próbę samodzielnego zatamowania krwawienia po odniesieniu obrażeń. Sam materiał nie pozwala jednak jednoznacznie ocenić charakteru rany ani stanu zdrowia policjanta.
W tym samym czasie drugi funkcjonariusz nadal leży na jezdni, pomiędzy krawężnikiem a białym samochodem osobowym, w który wcześniej uderzył pojazd sprawcy. Na nagraniu nie widać, aby w analizowanym momencie policjant ten podnosił się z ziemi. Nie wiadomo, jakie dokładnie obrażenia odniósł każdy z widocznych funkcjonariuszy.
Wcześniej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, że podczas interwencji rannych zostało dwóch policjantów. Jeden odniósł ranę postrzałową, natomiast drugi został postrzelony trzykrotnie. Stan drugiego funkcjonariusza określono jako bardzo ciężki, a w chwili publikacji komunikatu trwała jego operacja.
„Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie. Natychmiast. Dzięki ich heroicznej postawie udało się szybko ująć napastnika” – poinformował Marcin Kierwiński.
Małopolska Policja zdementowała również doniesienia o opóźnionej reakcji służb. Według oficjalnego komunikatu pierwszy patrol rozpoczął działania już 23 sekundy po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego strzelaniny.
Nowe nagranie pozwala zobaczyć, w jakich okolicznościach funkcjonariusze podejmowali próbę zatrzymania uzbrojonego mężczyzny. Widać na nim zarówno zderzenie pojazdów, jak i przebieg wymiany ognia oraz działania rannego policjanta, który mimo obrażeń kontynuował interwencję.
Sobotnia strzelanina rozpoczęła się około godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie. Uzbrojony napastnik, poruszający się czarnym subaru, oddawał strzały w kierunku przypadkowych osób. Następnie przemieszczał się ulicami miasta, a jego ucieczka zakończyła się w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.


