Dwóch policjantów zostało postrzelonych podczas interwencji związanej ze strzelaniną na Rynku Głównym w Krakowie. Stan jednego z funkcjonariuszy jest bardzo ciężki. Mężczyzna odniósł trzy rany postrzałowe i przechodzi operację. Nowe informacje o stanie rannych przekazał minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, około godz. 15 w centrum Krakowa. Uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny, skąd zaczął oddawać strzały w kierunku przypadkowych osób. W wyniku ataku zginęło sześć osób, 4 kobiety i 2 mężczyzn a piętnaście zostało rannych.
Podczas policyjnej interwencji rany postrzałowe odniosło dwóch funkcjonariuszy. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że stan jednego z nich jest bardzo ciężki.
„Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie. Natychmiast. Dzięki ich heroicznej postawie udało się szybko ująć napastnika” – przekazał Marcin Kierwiński.
Szef MSWiA ujawnił również szczegóły dotyczące obrażeń funkcjonariuszy. Jeden z policjantów odniósł ranę postrzałową, natomiast drugi został postrzelony trzykrotnie. Jego stan określono jako bardzo ciężki. W chwili publikacji komunikatu trwała operacja rannego funkcjonariusza.
Wcześniej w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia o śmierci jednego z policjantów. Małopolska policja oficjalnie zdementowała te informacje, potwierdzając jednocześnie, że obaj funkcjonariusze zostali ranni podczas zdarzenia.














Policja poinformowała również, że sprawca strzelaniny jest obywatelem Polski. Mężczyzna został postrzelony przez interweniujących funkcjonariuszy i zatrzymany. Służby zdementowały także informacje o poszukiwaniu drugiego napastnika, podkreślając, że jedyny znany sprawca znajduje się w rękach policji.
Na miejscu strzelaniny prowadzono działania ratunkowe i policyjne. Do Krakowa udał się również minister Marcin Kierwiński, który zapowiedział udział w naradzie z przedstawicielami służb. Okoliczności ataku oraz motywy działania sprawcy pozostają przedmiotem ustaleń śledczych.


