Strażnicy poprosili mężczyznę o dokumenty. Zamiast tego wręczył im marihuanę

Interwencje

Nietypowo zakończyła się interwencja strażników miejskich na Pradze-Południe w Warszawie. Funkcjonariusze chcieli pomóc nietrzeźwemu mężczyźnie, który miał problemy z utrzymaniem równowagi. Gdy poprosili go o dokumenty, 43-latek zamiast portfela wyjął z kieszeni zawiniątko z marihuaną. Na miejsce wezwano policję, a mężczyzna noc spędził w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 listopada na ulicy Sulejkowskiej w Warszawie. Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, patrolujący rejon Pragi-Południe, zauważyli mężczyznę, który miał wyraźne trudności z poruszaniem się. Zataczał się, potykał i nie był w stanie utrzymać równowagi. W pewnym momencie zatrzymał się i oparł o latarnię, pozostając przez chwilę w bezruchu.

Funkcjonariusze uznali, że stan mężczyzny może stanowić zagrożenie dla jego zdrowia i życia, dlatego postanowili udzielić mu pomocy. Kiedy podeszli bliżej, wyczuli od niego silną woń alkoholu. Chcąc ustalić adres zamieszkania nietrzeźwego, poprosili go o okazanie dokumentów tożsamości.

Podczas poszukiwania portfela mężczyzna wyciągnął jednak z kieszeni zawiniątko z brunatno-zielonym suszem. Wygląd substancji wzbudził podejrzenia strażników, którzy uznali, że mogą to być narkotyki. W związku z tym na miejsce wezwano patrol policji.

Przybyli funkcjonariusze przeprowadzili badanie zabezpieczonej substancji, które potwierdziło obecność narkotyków. Jak poinformowała Straż Miejska m.st. Warszawy, w zawiniątku znajdowała się marihuana.

Okazało się również, że 43-latek miał we krwi ponad 3 promile alkoholu. Mężczyzna został umieszczony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, gdzie spędził noc.

Zobacz wideo

Podobne artykuły