Kraków: kilkanaście przestrzelin w przedniej szybie auta sprawcy. Sprawca najpewniej przebrał się za żołnierza

Interwencje

Na zdjęciu samochodu, którym poruszał się sprawca sobotniej strzelaniny w Krakowie, widoczne są liczne ślady po pociskach. W przedniej szybie pojazdu znajduje się kilkanaście otworów, skoncentrowanych przede wszystkim w jej dolnej części, po stronie kierowcy. Według ustaleń napastnik posługiwał się karabinkiem AR-15. Uwagę zwraca również jego ubiór, który przypominał wyposażenie wojskowe.

Na fotografii samochodu uwagę zwraca rozmieszczenie przestrzelin. Większość otworów znajduje się stosunkowo nisko, w rejonie miejsca zajmowanego przez kierowcę. Ich układ może nasuwać przypuszczenia dotyczące kierunku oddawanych strzałów, jednak sama fotografia nie pozwala jednoznacznie ustalić toru lotu pocisków ani tego, z której strony szyby padły strzały. Rejestracja samochodu wskazuje na woj. Świętokrzyskie. Nie przesądza to jednak w żaden sposób o miejscu zamieszkania kierowcy.

Małopolska policja potwierdziła wcześniej, że sprawca oddawał strzały z samochodu, którym wjechał na Rynek Główny w Krakowie. Nie ustalono natomiast, czy wszystkie widoczne na fotografii uszkodzenia powstały wskutek strzałów napastnika, czy również podczas policyjnej interwencji.

Według dostępnych analiz i informacji napastnik posługiwał się karabinkiem AR-15. Policja potwierdziła dotychczas, że sprawca korzystał z broni długiej typu wojskowego, nie podając jednak jej dokładnego modelu. W samochodzie funkcjonariusze zabezpieczyli również inne egzemplarze broni oraz amunicję.

Istotnym elementem jest także ubiór napastnika. Mężczyzna miał na sobie odzież przypominającą mundur wojskowy. W internecie pojawiły się opinie osób analizujących dostępne nagrania i fotografie, które porównują elementy stroju sprawcy ze standardowym wyposażeniem polskich żołnierzy. Według tych niepotwierdzonych ocen ubiór nie odpowiadał w pełni regulaminowemu umundurowaniu Wojska Polskiego, a mógł jedynie naśladować wygląd polskiego żołnierza. Służby także poinformowały oficjalnie, że mężczyzna nie był żołnierzem.

Dwie kobiety pochylają się nad leżącą na chodniku osobą, udzielając jej pomocy.
fot. x.com / kadrowane

Teraz czynności w miejscu zamachu prowadzi policja pod nadzorem prokuratora. Miejsce zdarzenie jest zabezpieczone przez służby.

Zobacz wideo

Podobne artykuły