W czwartek, 19 marca, o godzinie 13:43 służby zostały powiadomione o agresywnym dziku, który pojawił się w Parku Dreszera na Mokotowie. Na miejsce skierowano policję, a po pewnym czasie do działań dołączyli również przedstawiciele Lasów Miejskich. Decyzją służb park został czasowo zamknięty na czas odławiania zwierzęcia.
Z relacji naszych Czytelników wynika, że dzik był widywany w okolicy już od kilku dni i kilkukrotnie miał pojawiać się również na terenie parku. Na obecnym etapie nie ma jeszcze informacji, jak zakończyła się ta interwencja – czy zwierzę zostało jedynie przepędzone, czy też przewiezione w inne miejsce.
Park Dreszera to ogrodzony teren zielony na Mokotowie, położony pomiędzy ulicami Puławską, Krasickiego, Odyńca i Ursynowską. To jedno z częściej odwiedzanych miejsc spacerowych w tej części dzielnicy, z kilkoma wejściami i placem zabaw, dlatego decyzja o czasowym zamknięciu parku miała bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo osób przebywających w okolicy.







Jak wynika z informacji Lasów Miejskich, interwencje dotyczące dużych i średnich dzikich ssaków – w tym dzików – prowadzą terenowi pracownicy tej jednostki. Warszawskie służby zajmujące się dzikimi zwierzętami podkreślają też, że obecność takich zwierząt w przestrzeni miejskiej nie jest zjawiskiem wyjątkowym. Sprzyjają temu łatwy dostęp do pożywienia, warunki do schronienia oraz sieć terenów zielonych, która ułatwia przemieszczanie się zwierzyny po mieście.
Stołeczny ratusz i Zarząd Zieleni przypominają, że wiosna to okres, w którym dziki mogą być bardziej nerwowe i mniej przewidywalne, szczególnie gdy prowadzą młode. W przypadku spotkania z takim zwierzęciem nie należy podchodzić, dokarmiać go ani próbować płoszyć. Zalecane jest spokojne oddalenie się bez gwałtownych ruchów, a podczas spaceru z psem – trzymanie zwierzęcia na smyczy. W Warszawie zgłoszenia dotyczące dzików można kierować do Lasów Miejskich oraz Straży Miejskiej.
Na razie nie wiadomo, czy czwartkowa interwencja w Parku Dreszera zakończyła się odłowieniem dzika. Sprawa pokazuje jednak, że podobne sytuacje mogą pojawiać się także w śródmiejskich i osiedlowych parkach, a reakcja służb w takich przypadkach obejmuje nie tylko zabezpieczenie miejsca, ale również ograniczenie dostępu dla spacerowiczów do czasu zakończenia działań.


