Groźny wypadek lotniczy w miejscowości Aleksandrów w gminie Rybno (pow. sochaczewski). Ultralekki samolot AeroPrakt A32 podczas próby awaryjnego lądowania zahaczył o betonowe ogrodzenie jednej z posesji, a następnie rozbił się na pobliskim polu. Za sterami maszyny znajdował się 45-letni pilot, który zdołał samodzielnie wydostać się z wraku.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 24 października. Chwilę przed godziną 17 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie otrzymał zgłoszenie o wypadku ultralekkiego samolotu w miejscowości Aleksandrów.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 45-letni pilot z nieustalonych jeszcze przyczyn podjął decyzję o awaryjnym lądowaniu na pobliskim polu. Niestety, podczas wykonywania manewru maszyna zahaczyła o betonowe ogrodzenie prywatnej posesji, po czym spadła na pole i uległa rozbiciu.








Pomimo groźnie wyglądającego zdarzenia pilot miał ogromne szczęście. Mężczyzna o własnych siłach opuścił uszkodzony samolot. Nie odniósł obrażeń wymagających hospitalizacji.
Policjanci sprawdzili również stan trzeźwości 45-latka. Badanie wykazało, że pilot był trzeźwy.
Na miejscu zdarzenia pracują funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczają teren oraz ustalają dokładne okoliczności wypadku. O rozbiciu samolotu powiadomiona została Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL).
Na razie nie wiadomo, co zmusiło pilota do podjęcia próby awaryjnego lądowania. Przyczyny i szczegółowy przebieg zdarzenia będą przedmiotem dalszych ustaleń.


