Anonimowy telefon doprowadził do interwencji policji w jednym z mieszkań na terenie Żyrardowa. W lokalu przebywało czworo małoletnich dzieci w wieku 11, 8 i 2 lat oraz ośmiomiesięczne niemowlę. W toku śledztwa ich 34-letniej matce oraz jej 33-letniemu konkubentowi, obojgu obywatelom Ukrainy, przedstawiono zarzuty dotyczące znęcania się nad dziećmi. Kobieta została tymczasowo aresztowana, a dzieci trafiły do pieczy zastępczej.
Sprawa rozpoczęła się od reakcji osoby postronnej, która zawiadomiła służby o sytuacji dzieci. Policjanci po przyjeździe na miejsce uznali, że mogą mieć do czynienia z przemocą i zaniedbaniem małoletnich. Jak przekazał Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku, prokurator Bartosz Maliszewski: „Anonimowy telefon zainicjował interwencję Policji w jednym z lokali na terenie Żyrardowa.”
Dalsze czynności prowadzone w ramach śledztwa doprowadziły do przedstawienia zarzutów opiekunom dzieci. W lipcu 2026 roku zarzuty usłyszała 34-letnia obywatelka Ukrainy, matka czworga dzieci. Według ustaleń prokuratury do fizycznego i psychicznego znęcania się nad małoletnimi miało dochodzić od października 2025 roku do czerwca 2026 roku.
Śledczy zarzucają kobiecie między innymi bicie, szarpanie i kopanie dzieci, pokrzykiwanie na nie, niedostarczanie im jedzenia i leków, a także zaniechanie leczenia jednego z małoletnich.
Najpoważniejsze obrażenia stwierdzono u dwuletniego dziecka. – „2 latek na skutek działań przemocowych doznał poważnych obrażeń ciała m.in. w postaci złamań kości, które samoistnie zrosły się” – przekazał prokurator Bartosz Maliszewski.
Czyn zarzucany 34-latce został zakwalifikowany między innymi jako znęcanie się nad osobami nieporadnymi ze względu na wiek, połączone ze szczególnym okrucieństwem, oraz spowodowanie obrażeń ciała. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Żyrardowie zastosował wobec kobiety trzymiesięczny tymczasowy areszt.
Zarzut znęcania się nad małoletnimi nieporadnymi ze względu na wiek usłyszał również 33-letni konkubent kobiety, także obywatel Ukrainy. W jego przypadku prokurator zastosował dozór policji. Mężczyzna ma ponadto zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 100 metrów, zakaz kontaktowania się z dziećmi w jakikolwiek sposób oraz zakaz opuszczania kraju.
Równolegle podjęto działania mające zapewnić bezpieczeństwo dzieciom. – „W sprawie niezwłocznie zainicjowano działania pozakarne, dzieci zaopiekowano” – poinformował Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Decyzją Sądu Rejonowego w Żyrardowie, III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich, cała czwórka została umieszczona w pieczy zastępczej. Dzieci nadal w niej przebywają.
Za czyny zarzucane podejrzanym, w zależności od przyjętej kwalifikacji prawnej, grozi do 8 i 10 lat pozbawienia wolności.


