Fałszywy „komisarz Bielecki” wyłudził 60 tys. zł. Policjanci zastawili pułapkę

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Policjanci z Nowego Dworu Mazowieckiego zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o udział w oszustwie metodą „na policjanta”. Ofiarą przestępców padła 64-letnia mieszkanka miasta, która – przekonana, że pomaga w policyjnej akcji – wypłaciła z banku 60 tys. złotych i zostawiła gotówkę w koszu na śmieci. Dzień później oszuści chcieli kolejnych pieniędzy. Tym razem na odbiór przygotowanej przesyłki czekali już policjanci.

Wszystko rozpoczęło się 31 sierpnia. Do 64-latki zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Przedstawił się jako „komisarz Bielecki” i przekonywał, że przestępcy dysponują podrobionym dowodem osobistym kobiety i mogą wykorzystać go do wypłacenia pieniędzy z jej rachunku.

Rozmówca twierdził, że część członków grupy została już zatrzymana, a kobieta powinna współpracować z policją przy dalszej akcji. W trakcie rozmowy dowiedział się, w jakim banku 64-latka ma konto i ile posiada oszczędności. Następnie nakazał jej wypłacić co najmniej 50 tys. złotych.

Kobieta wykonywała przekazywane telefonicznie instrukcje. Ostatecznie wypłaciła 60 tys. złotych, a następnie pozostawiła pieniądze w koszu na śmieci znajdującym się przy jednym z marketów w Nowym Dworze Mazowieckim. Przez cały czas oszust utrzymywał z nią kontakt telefoniczny.

Dopiero po powrocie do domu 64-latka nabrała podejrzeń, że padła ofiarą przestępstwa. Jeszcze tego samego dnia zgłosiła się do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim.

Jak informuje KPP w Nowym Dworze Mazowieckim, oszuści nie zamierzali jednak poprzestać na zabranych 60 tys. złotych. Fałszywy „komisarz” polecił kobiecie, aby następnego dnia ponownie poszła do banku i wypłaciła kolejną sumę.

Tym razem 64-latka działała już wspólnie z prawdziwymi policjantami. Zamiast pieniędzy przygotowano kopertę wypełnioną pociętymi kartkami papieru. Kobieta zachowywała się zgodnie z poleceniami oszusta, nie dając mu do zrozumienia, że jego plan został rozszyfrowany. Kopertę zostawiła w tym samym koszu na śmieci, w którym dzień wcześniej pozostawiła 60 tys. złotych.

Na osobę mającą odebrać przesyłkę czekali funkcjonariusze. Wtedy zatrzymany został 29-letni mężczyzna. Usłyszał zarzuty oszustwa oraz usiłowania oszustwa. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Śledczy kontynuowali działania i dotarli do kolejnych osób, które – według ustaleń policji – mogły mieć związek ze sprawą. Przy wsparciu funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie weszli do jednego z mieszkań na Mazowszu, gdzie zatrzymali 36-latka.

Podczas przeszukania zabezpieczono m.in. buzdygan, latarkę z paralizatorem, nóż taktyczny, miecz, dwie maczety, siekierę oraz pistolet z napisem „Walter”, magazynek i naboje zasilane CO₂.

Fot. KPP w Nowym Dworze Mazowieckim

KPP w Nowym Dworze Mazowieckim przekazała również, że w mieszkaniu oraz zabezpieczonych telefonach 36-latka znajdowały się przedmioty „wskazujące na związki zatrzymanego ze środowiskiem pseudokibiców jednego z warszawskich klubów”.

36-latek usłyszał zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa w warunkach recydywy. Także on został tymczasowo aresztowany.

Trzecim zatrzymanym w sprawie jest 22-latek. Jemu również przedstawiono zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa w warunkach recydywy. Sąd, na wniosek nowodworskiej prokuratury, zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania.

– „Sprawa ma charakter rozwojowy” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Nowym Dworze Mazowieckim.

Śledczy sprawdzają teraz, czy zatrzymani mogą mieć związek z innymi oszustwami popełnianymi metodą „na policjanta”. Funkcjonariusze nie wykluczają, że pokrzywdzonych może być więcej.

Policja ponownie ostrzega przed podobnym sposobem działania przestępców. Prawdziwi funkcjonariusze nie żądają wypłacania oszczędności, przekazywania im gotówki ani pozostawiania pieniędzy we wskazanych miejscach. Jeśli osoba podająca się za policjanta lub prokuratora telefonicznie domaga się pieniędzy, należy przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z policją.

Zobacz wideo

Podobne artykuły