Gorąca noc w Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent wszedł do środka, przepychanki

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W nocy z piątku na sobotę, 31 października, około godziny 0:40 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy alei Szucha w Warszawie pojawił się prezydent Karol Nawrocki. Towarzyszyli mu Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński oraz funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Podczas próby wejścia do budynku doszło do przepychanek z udziałem prezydenta i znajdujących się tam sędziów. W tym samym czasie przed Trybunałem trwała manifestacja, a policja zabezpieczała teren instytucji.

Po przyjeździe prezydent, w asyście funkcjonariuszy SOP, przeszedł przez teren zajmowany przez protestujących i policję, kierując się do wejścia do gmachu Trybunału Konstytucyjnego. W pobliżu drzwi znajdowali się między innymi Anna Korwin-Piotrowska i Krystian Markiewicz, którzy próbowali rozmawiać z głową państwa.

W trakcie próby wejścia doszło do kontaktu fizycznego pomiędzy prezydentem a osobami stojącymi w drzwiach. Na nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych widać, jak Karol Nawrocki próbuje przejść pomiędzy znajdującymi się tam osobami, a następnie dochodzi do przepychanek. Zdarzenie wywołało odmienne reakcje jego uczestników.

Maciej Berek, który opublikował nagranie z zajścia, zarzucił prezydentowi fizyczne zaatakowanie Anny Korwin-Piotrowskiej i pozostałych sędziów. Według jego relacji Korwin-Piotrowska wcześniej kilkukrotnie proponowała prezydentowi spotkanie w bezpiecznych warunkach.

Inne stanowisko przedstawił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Stwierdził, że osoby znajdujące się przy wejściu próbowały uniemożliwić Karolowi Nawrockiemu wejście do budynku i naruszyły jego nietykalność. Podobne zarzuty wobec Anny Korwin-Piotrowskiej i Krystiana Markiewicza sformułował minister Marcin Przydacz. Na tym etapie nie przedstawiono niezależnych ustaleń przesądzających o odpowiedzialności za incydent.

Ostatecznie prezydent wszedł do budynku Trybunału Konstytucyjnego wraz ze Zbigniewem Kapińskim, co potwierdził szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. W internecie pojawiły się także nagrania przedstawiające dalszy przebieg wizyty wewnątrz gmachu.

Podczas rozmowy z osobami przebywającymi w środku Anna Korwin-Piotrowska wskazywała, że znajdują się tam sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki odpowiedział, że nie uznaje ich za sędziów TK. W ten sposób prezydent podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko dotyczące osób wybranych przez Sejm, które złożyły ślubowanie bez jego udziału.

W trakcie nocnych wydarzeń do budynku dostał się również wiceprezes TK Bartłomiej Sochański. Tymczasem przed siedzibą instytucji nadal przebywali protestujący. W związku z napieraniem części uczestników zgromadzenia na wejście i policyjne zabezpieczenia funkcjonariusze wielokrotnie wzywali ich do odsunięcia się od bramy.

Po godzinie 1 w nocy policjanci zaczęli odsuwać protestujących, wykorzystując tarcze ochronne. Dochodziło do przepychanek pomiędzy funkcjonariuszami a częścią zgromadzonych osób. Policja ostrzegła uczestników demonstracji o możliwości zastosowania środków przymusu bezpośredniego, jeżeli nie zastosują się do wydawanych poleceń.

Mimo tych działań demonstracja nie zakończyła się. Jeszcze przed godziną 2 w nocy przed Trybunałem znajdowali się protestujący, którzy skandowali hasła, a funkcjonariusze kontynuowali zabezpieczenie budynku i jego bezpośredniego otoczenia.

Nocna wizyta prezydenta nie doprowadziła do zakończenia sporu dotyczącego kierowania Trybunałem Konstytucyjnym. Anna Korwin-Piotrowska podtrzymuje stanowisko o skuteczności wydanych przez siebie zarządzeń przewidujących miesięczne odsunięcie Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego od obowiązków. Z kolei dotychczasowe kierownictwo TK oraz prezydent Karol Nawrocki kwestionują podstawy prawne tych decyzji.

Zobacz wideo

Podobne artykuły