Klimatyzacja w tramwaju ma być wyłączana na pętlach. Motorniczy alarmuje, spółka odpowiada

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Motorniczowie Tramwajów Warszawskich otrzymali zalecenia dotyczące eksploatacji klimatyzacji podczas nadchodzącej fali upałów. Z wewnętrznego pisma wynika, że na pętlach, podczas postojów dłuższych niż 10 minut, układ chłodzenia ma być wyłączany. Spółka tłumaczy to koniecznością ograniczenia ryzyka awarii, jednak motorniczy zwraca uwagę, że w pełnym słońcu temperatura w tramwaju pozbawionym aktywnego chłodzenia może wzrosnąć nawet do około 40°C.

Sprawa nabiera szczególnego znaczenia w związku z zeszłotygodniowymi upałami oraz z ostrzeżeniem meteorologicznym trzeciego stopnia obowiązującym w Warszawie i województwie mazowieckim od 3 do 6 sierpnia. Według prognoz temperatura maksymalna w ciągu dnia może wynosić od 33 do 38°C.

Do naszej redakcji zgłosili się motorniczowie Tramwajów Warszawskich. Przekazali wiadomość skierowaną do pracowników spółki, zawierającą wytyczne dotyczące monitorowania i użytkowania układów HVAC, czyli systemów ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji.

Zgodnie z treścią pisma, na krańcach linii, jeśli postój tramwaju przekracza 10 minut, motorniczy powinien wyłączyć klimatyzację i uruchomić wyłącznie wentylację przestrzeni pasażerskiej. Drzwi mają w tym czasie pozostawać w trybie tak zwanego „ciepłego guzika”, pozwalającego pasażerom samodzielnie je otwierać. Jeżeli wnętrze pojazdu zacznie się nagrzewać, motorniczy powinien otworzyć wszystkie drzwi do czasu ponownego uruchomienia klimatyzacji.

Dokument z informacjami na temat procedur dotyczących wyłączania klimatyzacji w tramwajach podczas upałów.
fot. Czytelnik Miejskiego Reportera

Spółka wyjaśnia w dokumencie, że takie działanie ma ograniczyć ryzyko oblodzenia elementów układu chłodniczego, w szczególności parowników, oraz nadmiernego wzrostu ciśnienia czynnika chłodniczego podczas pracy urządzeń przy wysokiej temperaturze zewnętrznej. W ocenie autorów instrukcji powinno to zmniejszyć liczbę awarii klimatyzacji i przypadków wycofywania tramwajów z ruchu.

Motorniczowie otrzymali również polecenie korzystania z klimatyzacji wyłącznie w trybie automatycznym. Nie powinni ręcznie zmieniać ustawionej temperatury, nawet jeśli uznają, że w pojeździe jest zbyt gorąco. Według spółki tryb „AUTO” ma utrzymywać optymalne parametry pracy urządzeń, ograniczać ich działanie przy maksymalnym obciążeniu oraz zmniejszać ryzyko przeciążenia podzespołów.

Motorniczowie, którzy skontaktowali się z redakcją, twierdzą jednak, że działanie automatycznych ustawień zależy od konkretnego tramwaju. W niektórych pojazdach system prawidłowo utrzymuje temperaturę, a w innych wskazania czujników mają być niedokładne i konieczna bywa ręczna korekta ustawień.

Pracownicy przekazał również, że w tygodniu przed 31 lipca, przeprowadzano próby polegające na wyłączeniu klimatyzacji podczas postoju na pętli. Jak twierdzą, w jednym z tramwajów temperatura w przestrzeni pasażerskiej wzrosła do około 40°C. Informacji o wyniku tego testu nie potwierdziliśmy niezależnie.

Motorniczowie zwraca uwagę, że ponowne schłodzenie rozgrzanego tramwaju po rozpoczęciu kursu nie jest natychmiastowe. Utrudniają je częste postoje, otwieranie drzwi i duża liczba pasażerów. W praktyce tramwaj może więc rozpocząć kurs z mocno nagrzanym wnętrzem, a klimatyzacja potrzebuje czasu, aby obniżyć temperaturę.

Najwięcej wątpliwości budzi końcowa część wewnętrznego pisma. Wskazano w niej, że nadrzędnym celem spółki jest zachowanie ciągłości przewozów i niedopuszczenie do utraty półkursów. W przypadku awarii klimatyzacji, również tej znajdującej się w kabinie motorniczego, pracownicy mają w pierwszej kolejności dążyć do kontynuowania zadania – nawet przy czasowym obniżeniu komfortu termicznego.

Jednocześnie dokument zastrzega, że kontynuowanie jazdy jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy warunki w tramwaju pozwalają na jego bezpieczną eksploatację. Sama awaria klimatyzacji nie ma jednak automatycznie oznaczać skierowania pojazdu do zajezdni.

O wyjaśnienia poprosiliśmy Tramwaje Warszawskie. Rzecznik prasowy spółki Witold Urbanowicz potwierdził, że podczas ekstremalnie wysokich temperatur odnotowano obniżoną wydajność klimatyzacji w jednym z typów tramwajów. W części przypadków prowadziło to do wcześniejszego zakończenia kursów, co mogło powodować opóźnienia lub niewykonanie pojedynczych przejazdów.

“W okresie występowania ekstremalnie wysokich temperatur odnotowaliśmy obniżoną wydajność klimatyzacji w jednym z typów tramwajów, co w części przypadków skutkowało koniecznością wcześniejszego zakończenia kursu, a w konsekwencji mogło powodować opóźnienia lub niewykonanie pojedynczych kursów. W związku z tym wdrożyliśmy działania zaradcze, których celem jest zapewnienie możliwie efektywnej pracy układów klimatyzacji przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości realizacji przewozów.
W przypadku zaobserwowania obniżonej skuteczności działania klimatyzacji motorniczy zgłasza taką sytuację, a dalszy sposób postępowania jest ustalany we współpracy z pracownikami nadzoru ruchu oraz zaplecza technicznego. Decyzje podejmowane są każdorazowo z uwzględnieniem warunków panujących w pojeździe, z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa oraz odpowiednich warunków podróży pasażerów.
Na okres występowania ekstremalnie wysokich temperatur motorniczym przekazano dodatkowe zalecenia eksploatacyjne, których celem jest ograniczenie ryzyka przeciążenia oraz czasowego obniżenia wydajności układów klimatyzacyjnych. Mają one charakter organizacyjno-eksploatacyjny i dotyczą postępowania w sytuacji zaobserwowania mniej efektywnej pracy klimatyzacji (dotyczą one trybów działania klimatyzacji czy zasad chłodzenia / wentylacji pojazdów przy postojach na pętli). Zalecenia te nie oznaczają jednak akceptacji prowadzenia przewozów w warunkach mogących stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa lub zdrowia motorniczych i pasażerów.”

Jak przekazał rzecznik, spółka wdrożyła działania zaradcze, których celem jest zapewnienie możliwie efektywnego działania układów klimatyzacji przy zachowaniu ciągłości przewozów. W przypadku obniżonej skuteczności chłodzenia motorniczy powinien zgłosić problem, a dalsze postępowanie ma być ustalane wspólnie z nadzorem ruchu i pracownikami zaplecza technicznego.

Według rzecznika decyzje są podejmowane indywidualnie, z uwzględnieniem warunków panujących w pojeździe, wymogów bezpieczeństwa i konieczności zapewnienia odpowiednich warunków podróży.

Między odpowiedzią spółki a treścią przekazanego pracownikom dokumentu widoczne są jednak różnice dotyczące zakresu zastosowania nowych zaleceń. Rzecznik poinformował o problemach dotyczących jednego typu tramwajów. W wewnętrznej instrukcji nie wskazano natomiast żadnego konkretnego modelu ani typu pojazdu. Motorniczowie twierdzę, że obowiązek wyłączania klimatyzacji podczas dłuższych postojów dotyczy wszystkich nowoczesnych tramwajów.

Inaczej przedstawiono także okoliczności stosowania zaleceń. W odpowiedzi dla redakcji rzecznik stwierdził, że dotyczą one postępowania w sytuacji zaobserwowania mniej efektywnej pracy klimatyzacji. Z treści pisma skierowanego do motorniczych wynika natomiast, że podczas każdego postoju przekraczającego 10 minut należy wyłączyć klimatyzację i pozostawić jedynie wentylację. Dokument nie uzależnia tego polecenia od wcześniejszego stwierdzenia spadku wydajności urządzenia.

Kolejna rozbieżność dotyczy sposobu określenia priorytetów. W odpowiedzi rzecznika podkreślono bezpieczeństwo i zachowanie odpowiednich warunków podróży. W instrukcji dla pracowników jako nadrzędny cel wskazano natomiast ciągłość realizacji przewozów i unikanie utraty półkursów. Motorniczowie mają najpierw podejmować próby kontynuowania jazdy, również w przypadku awarii klimatyzacji kabiny.

Nie oznacza to, że spółka nakazuje prowadzenie tramwajów bez względu na temperaturę panującą w środku. Zarówno instrukcja, jak i odpowiedź rzecznika zawierają zastrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa. Problemem pozostaje jednak brak wskazania konkretnych parametrów, po przekroczeniu których tramwaj powinien bezwzględnie zakończyć kurs. Nie określono między innymi maksymalnej dopuszczalnej temperatury w kabinie motorniczego i przestrzeni pasażerskiej ani jednolitej procedury wykonywania pomiarów.

Motorniczowie przekazali również, że według informacji krążących wśród pracowników ograniczenia mają być związane z problemami technicznymi i niewystarczającym serwisowaniem urządzeń. Tramwaje Warszawskie nie potwierdziły jednak, aby przyczyną obniżonej wydajności klimatyzacji były zaniedbania serwisowe. Na podstawie udostępnionych informacji nie można więc stwierdzić, czy problem wynika ze stanu technicznego urządzeń, ich konstrukcji, warunków pogodowych czy połączenia kilku czynników.

Zarówno wewnętrzne wytyczne, jak i odpowiedź spółki wskazują, że Tramwaje Warszawskie próbują ograniczyć liczbę awarii podczas ekstremalnych temperatur. Jednocześnie sposób realizacji tych działań może prowadzić do okresowego nagrzewania tramwajów na pętlach. Najważniejszą niewyjaśnioną kwestią pozostaje maksymalna dopuszczalna temperatura w pojeździe, po której przekroczeniu kontynuowanie kursu przestaje być priorytetem wobec zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom i motorniczemu.

Zobacz wideo

Podobne artykuły