Mikołaj N. ukrywał się po wyroku w sprawie Żaka. Policja zatrzymała 24-latka

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Policjanci zatrzymali w Izabelinie 24-letniego Mikołaja N., jednego ze współoskarżonych w procesie dotyczącym tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Mężczyzna został nieprawomocnie skazany na 4 lata pozbawienia wolności za poplecznictwo i nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Po wyroku sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu, jednak 24-latek ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.

List gończy za 24-latkiem wydał na początku sierpnia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Poszukiwania prowadzili funkcjonariusze z Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI. Policjanci ustalili, że mężczyzna ukrywa się przed organami ścigania i wytypowali posesję w podwarszawskim Izabelinie, na której miał przebywać.

Mikołaj N. był jednym z mężczyzn objętych postępowaniem po śmiertelnym wypadku z 15 września 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej. Według ustaleń prokuratury po zdarzeniu nie udzielił pomocy poszkodowanym, a wraz z innymi osobami pomagał Łukaszowi Żakowi w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Na nagraniu zabezpieczonym przez śledczych Mikołaj N., Damian J. i Maciej O. mieli nakłaniać Żaka do ucieczki z miejsca zdarzenia.

16 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał Mikołaja N. na 4 lata pozbawienia wolności za poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Taki sam wyrok otrzymał Damian J. Sąd zasądził również od Mikołaja N. po 40 tys. zł na rzecz każdej z trzech osób z rodziny poszkodowanej w wypadku oraz 20 tys. zł na rzecz Pauliny K., która również została ranna. Wyrok jest nieprawomocny.

Ze względu na wysokość orzeczonej kary sąd zdecydował o zastosowaniu wobec Mikołaja N. tymczasowego aresztowania. Mężczyzna przestał jednak stawiać się na dozór policyjny i rozpoczęły się jego poszukiwania. Na początku sierpnia sąd wydał za nim list gończy.

Do przeprowadzenia akcji w Izabelinie zaangażowano również kryminalnych z Targówka oraz funkcjonariuszy stołecznego Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób. Policjanci brali pod uwagę możliwość podjęcia przez poszukiwanego próby ucieczki i wcześniej przygotowali kilka wariantów działań.

Akcja zakończyła się zatrzymaniem 24-latka. – „Zatrzymany 24-latek w kajdankach trafił do północnopraskiej komendy, a potem zgodnie z dyspozycją sądu do białołęckiego aresztu” – poinformowała nadkom. Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Do wypadku doszło w nocy z 14 na 15 września 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej. Według ustaleń śledczych Łukasz Żak kierował Volkswagenem Arteonem, który uderzył w jadącego przed nim Forda. Samochodem podróżowała czteroosobowa rodzina. Jeden z pasażerów zginął, a kierująca oraz dwoje dzieci zostali ranni. Ciężkich obrażeń doznała również pasażerka Volkswagena.

Po zdarzeniu Żak uciekł z miejsca wypadku, a następnie wyjechał za granicę. Został zatrzymany w Niemczech i przekazany polskim służbom. W lipcu 2026 roku sąd nieprawomocnie skazał go na 20 lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo

Podobne artykuły