Policjanci stołecznej drogówki zatrzymali w Warszawie nieletniego kierującego elektrycznym Surronem. Nastolatek jechał ulicą Tomasza Edisona na jednym kole, a jego pojazd nie miał tablicy rejestracyjnej. Podczas kontroli okazało się, że kierujący nie posiada wymaganych uprawnień, jednoślad nie był dopuszczony do ruchu i nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Sprawa trafi do sądu rodzinnego, a konsekwencje mogą ponieść również rodzice nastolatka.
Do zdarzenia doszło podczas patrolu prowadzonego przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Na ulicy Tomasza Edisona policjanci zauważyli młodego kierującego elektrycznym Surronem, który poruszał się na jednym kole.
Uwagę funkcjonariuszy zwrócił zarówno sposób jazdy, jak i brak tablicy rejestracyjnej jednośladu. Policjanci zatrzymali kierującego do kontroli.
Nie miał uprawnień, a Surron nie był dopuszczony do ruchu
Po sprawdzeniu kierującego i pojazdu okazało się, że za kierownicą znajdowała się osoba nieletnia. Nastolatek nie posiadał uprawnień wymaganych do kierowania takim pojazdem.
Policjanci ustalili również, że Surron nie był dopuszczony do ruchu. Pojazd nie posiadał także obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
Na miejsce kontroli został wezwany ojciec nastolatka. Jak przekazał funkcjonariuszom, jednoślad został zakupiony wspólnie przez rodziców nieletniego.
Sprawa trafi do sądu rodzinnego
Interwencja nie zakończyła się na zatrzymaniu nastolatka. Policjanci przygotowali dokumentację dotyczącą ujawnionych wykroczeń, która ma zostać przekazana do sądu rodzinnego.
Wobec nieletniego prowadzone będą dalsze czynności związane z nieprawidłowościami stwierdzonymi podczas kontroli.
Policja zapowiada również konsekwencje wobec rodziców nastolatka w związku z dopuszczeniem do kierowania pojazdem osoby, która nie posiadała wymaganych uprawnień.
Surron trafił na policyjny parking
Osobną kwestią jest brak obowiązkowego ubezpieczenia OC. W związku z tym policjanci sporządzili zawiadomienie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Elektryczny Surron został natomiast odholowany z miejsca kontroli i zabezpieczony na policyjnym parkingu.
Stołeczna policja zwraca uwagę, że jazda tego rodzaju pojazdami niezgodnie z przepisami może stwarzać zagrożenie zarówno dla kierującego, jak i pozostałych uczestników ruchu. Funkcjonariusze wskazują także na odpowiedzialność rodziców za pojazdy, którymi poruszają się ich nieletnie dzieci.


