spot_img

Pościg na Ursynowie zakończył się kolizją Toyoty i nieoznakowanego radiowozu. Kierowca uciekł

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Policyjny pościg na Ursynowie zakończył się zderzeniem srebrnej Toyoty Corolli z nieoznakowanym radiowozem na ulicy Rosoła. Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 21 na wysokości Nowoursynowskiej 143.

Jak wynika z relacji świadków, pościg rozpoczął się wcześniej. Policjanci jechali za kierowcą Toyoty, który nie zatrzymał się do kontroli. Finał rozegrał się przy wyjeździe z osiedlowego parkingu, gdzie nieoznakowany radiowóz marki Renault, jadący ulicą Rosoła od strony Anody, uderzył w bok ściganego auta.

Siła zderzenia była na tyle duża, że Toyota została zepchnięta na krawężnik i latarnię. Uszkodzona została także infrastruktura drogowa, a w Toyocie urwane zostało jedno z tylnych kół.

Według świadków kierujący Toyotą po zatrzymaniu pojazdu miał uciec pieszo między blokami. Policjanci ruszyli za nim. Na miejscu działał również przewodnik z psem tropiącym.

We wtorek rano aspirant sztabowa Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II przekazała więcej szczegółów dotyczących interwencji. Jak poinformowała, policjanci pełniący służbę na terenie Ursynowa postanowili skontrolować pojazd marki Toyota i użyli sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych. Kierujący nie zatrzymał się jednak i zaczął uciekać.

– Policjanci odbywający służbę na terenie Ursynowa postanowili skontrolować pojazd marki Toyota. Użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierujący pojazdem zaczął uciekać. Pościg trwał przez kilkanaście minut. Doszło do zderzenia z radiowozem. Niestety, kierujący uciekł – powiedziała Marta Haberska.

Policjantka przekazała również, że trwają ustalenia dotyczące tożsamości kierowcy oraz powodów jego ucieczki. Na ten moment nie ma informacji o jego zatrzymaniu.

Haberska odniosła się także do doniesień, które pojawiły się w mediach po zdarzeniu. Jak zaznaczyła, podczas tej interwencji nie użyto broni palnej.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły