Pożar lasu pod Warszawą. Sytuacja stabilna, ale wciąż nieopanowana

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W piątek rano, 29 maja, akcja gaśnicza pożaru lasu na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego wciąż trwa. Pożar nie został jeszcze opanowany, ale po nocnych działaniach służb jego dynamika wyraźnie zmalała. Strażacy pracują na obszarze około 300 hektarów lasów, nieużytków i trzcinowisk, a jednym z kluczowych zadań pozostaje niedopuszczenie do dalszego rozwoju ognia w rejonie drogi krajowej nr 50.

Pożar wybuchł w czwartek, 28 maja, po godzinie 13 w miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim. Ogień szybko zaczął się rozprzestrzeniać, a następnie przeszedł w kierunku powiatu mińskiego. Objął zarówno lasy prywatne, jak i tereny Lasów Państwowych, w tym obszary Nadleśnictwa Drewnica, Nadleśnictwa Mińsk oraz Nadleśnictwa Łochów.

W piątek rano służby informują, że sytuacja nadal nie jest opanowana. Strażacy działają na froncie pożaru, aby zatrzymać jego rozwój, a jednocześnie dogaszają zarzewia ognia. Po nocnych działaniach udało się ograniczyć dynamikę rozprzestrzeniania ognia, jednak nie ma jeszcze informacji o pełnym zlokalizowaniu pożaru.

Na miejscu działa ponad 800 strażaków PSP i OSP oraz około 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. W działaniach wykorzystywanych jest ponad 227 pojazdów straży pożarnej. Do akcji skierowano siły z wielu powiatów, a także wsparcie spoza województwa. Działania koordynuje sztab pracujący na miejscu.

Po zmroku przerwano działania lotnicze, ale w piątek rano ponownie wróciły statki powietrzne. W akcji bierze udział policyjny śmigłowiec Black Hawk ze zbiornikiem Bambi Bucket. Do działań skierowano także samoloty gaśnicze Dromader oraz śmigłowce Lasów Państwowych. W czwartek Black Hawk wykonał 31 zrzutów wody, podając z powietrza około 90 metrów sześciennych wody.

Droga krajowa nr 50 w rejonie działań pozostaje zamknięta z powodu bezpieczeństwa oraz koncentracji sił ratowniczych. Trasa stała się jedną z głównych linii obrony przed dalszym rozprzestrzenianiem się pożaru. W jej rejonie prowadzono także prewencyjną wycinkę drzew, aby ograniczyć możliwość przejścia ognia na kolejne tereny.

Według porannych informacji przekazanych przez policję, w sumie ewakuowano 42 osoby z 20 budynków w dwóch miejscowościach, Rządza i Ołdakowizna (obie w powiecie mińskim). Większość mieszkańców udała się do rodzin, a sześć osób znalazło schronienie w szkole w pobliskim Stanisławowie. Służby informują, że na ten moment nie ma decyzji o kolejnych ewakuacjach, ale sytuacja pozostaje zależna od rozwoju pożaru i warunków pogodowych.

Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Służby apelują do mieszkańców, aby unikali rejonu działań i nie utrudniali pracy strażakom, policjantom oraz leśnikom. W okolicy obowiązują także ograniczenia związane z poborem wody, ponieważ duża ilość wody jest potrzebna do prowadzenia akcji gaśniczej.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Służby nie wykluczają podpalenia, ale dokładne ustalenia będą możliwe dopiero po zakończeniu działań gaśniczych. Na rozwój pożaru wpływ miały silny wiatr, sucha ściółka oraz brak większych opadów w ostatnich tygodniach.

Strażacy zakładają, że celem na piątek jest zlokalizowanie pożaru. Samo dogaszanie pogorzeliska może potrwać jednak jeszcze kilka dni. Służby muszą sprawdzać teren metr po metrze i likwidować zarzewia ognia ukryte w ściółce oraz na obrzeżach obszaru objętego pożarem.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły