Po sobotnim pożarze w Izdebnie Kościelnym (pow. grodziski) ruszyła zbiórka na pomoc dla Grzegorza, strażaka z OSP Izdebno Kościelne. Ogień zniszczył siedlisko, w którym mieszka z bratem i niepełnosprawną siostrą. Potrzebne są pieniądze, środki czystości oraz materiały remontowo-budowlane, które pozwolą rodzinie odzyskać podstawowe warunki do życia.
Do pożaru doszło w sobotę w Izdebnie Kościelnym w powiecie grodziskim. Ogień objął zabudowania na jednej z posesji. Płonął budynek o wymiarach 10x5m. W wyniku zdarzenia zniszczona została stodoła, a dom wymaga pilnych prac, ponieważ brakuje w nim obecnie podstawowych warunków do codziennego funkcjonowania – kuchni, łazienki oraz energii elektrycznej. W akcji gaśniczej udział brało 6 zastępów straży pożarnej.
Poszkodowanym jest Grzegorz, druh z OSP Izdebno Kościelne. Jak wynika z opisu zbiórki prowadzonej na portalu Pomagam.pl, mężczyzna na co dzień mieszka z bratem i niepełnosprawną siostrą. Organizatorzy wskazują, że rok temu przeszedł udar i zmaga się także z innymi problemami zdrowotnymi. Pożar dodatkowo pozbawił rodzinę części dobytku oraz narzędzi, które były wykorzystywane do prac przy gospodarstwie i pomocy innym mieszkańcom.








Po zdarzeniu znajomi i przyjaciele uruchomili internetową zbiórkę „Pomoc dla Grześka”. Jej celem jest zebranie 20 tysięcy złotych. Na moment sprawdzenia zbiórki wpłacono 7 235 złotych, a wsparcia udzieliły 92 osoby. Środki mają zostać przeznaczone na odnowienie skromnego mieszkania, zakup najpotrzebniejszych rzeczy oraz odbudowę zniszczonej stodoły.
Najpilniejsze potrzeby obejmują środki czystości oraz materiały remontowo-budowlane. Organizatorzy zbiórki podkreślają, że chodzi o stworzenie poszkodowanemu i jego rodzinie godnych warunków do funkcjonowania po pożarze. Zbiórkę prowadzi Adriana Wojciechowska, a w jej opisie wskazano, że Grzegorz przez lata pomagał innym jako strażak ochotnik, a teraz sam potrzebuje wsparcia.
Przyczyny oraz dokładne okoliczności pożaru będą ustalane. Straty są jednak poważne, a bez pomocy z zewnątrz odbudowa i powrót do normalnego życia będą dla rodziny bardzo trudne.


