Strażnicy miejscy uratowali 45-latka na przystanku przy Alei Krakowskiej

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Strażnicy miejscy patrolujący w czwartek wieczorem rejon warszawskich Włoch zauważyli na przystanku tramwajowym przy Alei Krakowskiej mężczyznę siedzącego w nienaturalnej pozycji. Gdy podeszli do około 45-latka, okazało się, że jest nieprzytomny, nie oddycha i nie ma wyczuwalnego pulsu. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli resuscytację. Po około półgodzinnej walce o życie, prowadzonej najpierw przez strażników, a następnie przez ratowników medycznych, udało się przywrócić mężczyźnie czynności życiowe.

Do zdarzenia doszło po godzinie 19 w czwartek, 13 sierpnia 2026 roku. Strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego kontrolowali rejon dzielnicy Włochy. Przejeżdżając Aleją Krakowską, na wysokości numeru 216, zwrócili uwagę na człowieka znajdującego się na ławce na przystanku tramwajowym.

Mężczyzna miał pochyloną głowę, nie poruszał się, a jego ciało opierało się o barierkę. Funkcjonariusze zatrzymali radiowóz i podeszli sprawdzić, czy potrzebuje pomocy.

– Mieliśmy nadzieję, że tylko zasłabł, lecz rzeczywistość okazała się bardziej dramatyczna. Mężczyzna był nieprzytomny i nie reagował na żadne bodźce – relacjonuje inspektor Mirosław Prusik z Referatu Szkolnego Straży Miejskiej.

Strażnicy rozpoczęli resuscytację i użyli AED

Po sprawdzeniu podstawowych czynności życiowych funkcjonariusze stwierdzili, że u mężczyzny nie można wyczuć pulsu ani oddechu. Natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.

Jeden ze strażników rozpoczął uciskanie klatki piersiowej, natomiast drugi pobiegł do radiowozu po automatyczny defibrylator zewnętrzny AED. Jak informuje warszawska Straż Miejska, takie urządzenie znajduje się na wyposażeniu niemal każdego jej radiowozu wyjeżdżającego w teren.

Resuscytacja prowadzona przez strażników trwała około 15 minut. Funkcjonariusze przez cały czas kontrolowali stan mężczyzny i kontynuowali działania do chwili przyjazdu ratowników medycznych.

– Cały czas sprawdzaliśmy jego puls. Mieliśmy nadzieję, że „zaskoczy”. Nie odpuściliśmy aż do przyjazdu dwóch zespołów ratownictwa medycznego – przekazał jeden ze strażników uczestniczących w interwencji.

Ratownicy przywrócili mężczyźnie czynności życiowe

Po dotarciu na miejsce dwóch zespołów ratownictwa medycznego medycy przejęli prowadzenie akcji. Do dalszej resuscytacji wykorzystano specjalistyczne urządzenie wykonujące mechaniczne uciski klatki piersiowej.

Walka o życie 45-latka trwała przez kolejne około 15 minut. Po tym czasie ratownikom udało się przywrócić jego czynności życiowe. Mężczyzna został następnie przetransportowany do szpitala.

Od momentu rozpoczęcia resuscytacji przez strażników miejskich do przywrócenia czynności życiowych upłynęło około pół godziny.

Warszawska Straż Miejska podaje, że w jej szeregach służy obecnie ponad 150 funkcjonariuszy posiadających uprawnienia ratownicze. Szkolenia dotyczące udzielania pomocy przedmedycznej regularnie przechodzą również pozostali strażnicy.

Zobacz wideo

Podobne artykuły