Uciekał po kolizji i rozbił się ponownie. Kierowca miał prawie 1,6 promila

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Dziś, 1 września, około godziny 14:30 w Raszynie w powiecie pruszkowskim doszło do poważnego zderzenia dwóch Opli. Jak ustalili policjanci, kierowca srebrnego auta chwilę wcześniej miał spowodować inną kolizję i odjechać z jej miejsca. Jego ucieczka zakończyła się na skrzyżowaniu ulicy Słowikowskiego z Aleją Krakowską. Badanie wykazało, że mężczyzna był nietrzeźwy.

Do drugiego zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulicy Słowikowskiego z Aleją Krakowską, na jezdni prowadzącej w kierunku Janek. Srebrny Opel, jadący od strony Raszyna, skręcał w lewo w ulicę Słowikowskiego. Wówczas doszło do zderzenia z drugim samochodem tej samej marki. Siła uderzenia była na tyle duża, że srebrny Opel zjechał z toru jazdy i uderzył jeszcze w znaki drogowe.

Jak ustalono już po przyjeździe policjantów, zdarzenie było kolejną kolizją z udziałem kierującego srebrnym Oplem. Chwilę wcześniej mężczyzna miał doprowadzić do zderzenia z Volkswagenem Golfem w rejonie skrzyżowania Alei Krakowskiej z ulicą Szkolną w Raszynie. Po pierwszej kolizji nie dopełnił formalności z drugim uczestnikiem i odjechał z miejsca. W trakcie oddalania się z miejsca pierwszego zdarzenia dotarł do skrzyżowania Słowikowskiego z Aleją Krakowską, gdzie doszło do kolejnego zderzenia. Tym razem dalsza jazda nie była już możliwa.

Na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i uszkodzone pojazdy, odłączyli w nich akumulatory oraz zabezpieczyli wyciekające płyny eksploatacyjne. Ratownicy medyczni przebadali uczestników zderzenia. Nikt nie odniósł obrażeń wymagających pilnego transportu do szpitala.

Policjanci ustalili przebieg obu zdarzeń oraz przebadali uczestników na obecność alkoholu. Wówczas okazało się, że kierowca srebrnego Opla, podejrzewany o spowodowanie obu kolizji i oddalenie się z miejsca pierwszej z nich, był nietrzeźwy. Wynik badania odpowiadał niemal 1,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany. Dalsze czynności w sprawie prowadzą pruszkowscy policjanci.

Za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości kierowcy grozi odpowiedzialność karna, w tym kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz świadczenie pieniężne. Przy tak wysokim stężeniu alkoholu zastosowanie mogą mieć również przepisy dotyczące przepadku pojazdu albo jego równowartości. Niezależnie od tego mężczyzna może ponieść konsekwencje związane ze spowodowaniem obu kolizji oraz oddaleniem się z miejsca pierwszego zdarzenia. Ostateczna kwalifikacja prawna będzie zależała od ustaleń policji i dalszego postępowania.

Zobacz wideo

Podobne artykuły