Do groźnego wypadku doszło w środę, 13 maja, przy budowie kanalizacji na ulicy Antoniewskiej w Warszawie. Podczas prac prowadzonych w studni na głębokości około 8 metrów ręka 22-letniego pracownika została wciągnięta wraz ze świdrem w wiercony otwór. Akcja ratunkowa strażaków trwała około 2,5 godziny.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie o godzinie 7:40. Po przyjeździe na miejsce służby ustaliły, że do zdarzenia doszło podczas prac przy budowie kanalizacji na ulicy Antoniewskiej.
Pracownicy wykonywali odwiert poprzeczny w studni o średnicy około 2,5 metra. Prace były prowadzone na głębokości około 8 metrów. W pewnym momencie ręka jednego z pracowników została wciągnięta razem ze świdrem w wiercony otwór.



Na miejsce skierowano duże siły straży pożarnej. W działaniach brało udział łącznie 10 zastępów, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa wysokościowego. Zadysponowano także dwie grupy operacyjne miasta. Na miejscu obecny był również zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Warszawie.
Strażacy rozpoczęli trudną akcję ratunkową w miejscu z bardzo ograniczonym dostępem. Działania koncentrowały się na uwolnieniu ręki 22-latka, a następnie na bezpiecznym wydobyciu go ze studni na powierzchnię. Akcja trwała około 2,5 godziny.
Po godzinie 10 strażakom udało się oswobodzić rękę poszkodowanego. Następnie ratownicy wysokościowi wydobyli mężczyznę ze studni i przekazali go zespołowi ratownictwa medycznego. Przez cały czas trwania akcji 22-latek był przytomny i znajdował się pod opieką ratowników pogotowia ratunkowego.
Dalsze decyzje dotyczące leczenia poszkodowanego oraz możliwości uratowania ręki należą do lekarzy.
Po zakończeniu działań ratunkowych na miejscu pracowali policyjni technicy pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze wykonywali niezbędną dokumentację dotyczącą wypadku przy pracy.
W czasie akcji ratunkowej przejazd ulicą Antoniewską był zablokowany.


