„Przeżyłam wojnę, to byle upadek nie może mi zaszkodzić”. Nietypowa interwencja w centrum Warszawy

Interwencje

89-letnia kobieta przewróciła się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, doznając poważnych obrażeń twarzy. Pomocy udzielili jej strażnicy miejscy, którzy byli świadkami zdarzenia. Mimo krwawienia z nosa i dużego guza na czole seniorka początkowo nie chciała czekać na pogotowie. Ostatecznie trafiła do szpitala.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 26 października, na Krakowskim Przedmieściu. Dwoje funkcjonariuszy straży miejskiej z Referatu Stare i Nowe Miasto zauważyło, że starsza kobieta gwałtownie upadła na chodnik. Seniorka nie zdążyła podeprzeć się rękami, przez co uderzyła twarzą o podłoże.

W wyniku upadku 89-latka doznała urazu twarzoczaszki. Z jej nosa obficie płynęła krew, a na czole szybko pojawił się duży guz. Początkowo kobieta była oszołomiona i przestraszona. Strażnicy natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy, opatrując poszkodowaną i tamując krwotok.

Po opanowaniu krwawienia i odzyskaniu spokoju seniorka stwierdziła jednak, że nie potrzebuje dalszej pomocy medycznej. Pomimo odniesionych obrażeń zamierzała kontynuować swoją drogę. „Przeżyłam wojnę, to byle upadek nie może mi zaszkodzić” – powiedziała strażnikom 89-latka.

Ze względu na charakter obrażeń uznali, że konieczne jest zbadanie kobiety przez zespół ratownictwa medycznego. Strażnicy przekonywali seniorkę, aby pozostała na miejscu i czekała na wezwaną wcześniej karetkę.

Ostatecznie 89-latka zgodziła się zaczekać na ratowników. Przybyły na miejsce zespół medyczny zbadał poszkodowaną i ocenił jej obrażenia. Ratownicy zdecydowali o konieczności natychmiastowego przewiezienia kobiety do szpitala.

Zobacz wideo

Podobne artykuły