Nietypowa interwencja policji na warszawskim Bródnie. W środę, 4 listopada, około godziny 8:20 przy ulicy Bazyliańskiej 7 mężczyzna miał skakać po zaparkowanych samochodach, uszkadzając trzy pojazdy – dwa mercedesy i volkswagena. 37-letni obywatel Polski miał również naruszyć nietykalność cielesną jednego ze świadków. Według przekazanych informacji mężczyzna był trzeźwy, a wstępny test na obecność narkotyków dał wynik negatywny. Ze względu na nietypowe zachowanie został przewieziony do szpitala na konsultację medyczną.
Do zdarzenia doszło w środę rano przy ulicy Bazyliańskiej 7 na warszawskim Targówku. Około godziny 8:20 policjanci interweniowali w związku ze zgłoszeniem dotyczącym mężczyzny, który miał niszczyć zaparkowane samochody.
Według przekazanych informacji około 37-letni mężczyzna wchodził na stojące pojazdy i skakał po nich, powodując uszkodzenia karoserii. Łącznie ucierpiały trzy samochody osobowe – dwa mercedesy oraz volkswagen. Na obecnym etapie nie podano wartości strat ani szczegółowego zakresu uszkodzeń.
Podczas zdarzenia miało również dojść do naruszenia nietykalności cielesnej jednego ze świadków, który znajdował się na miejscu.








Interweniujący funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Z przekazanych informacji wynika, że badanie nie wykazało obecności alkoholu w jego organizmie. Negatywny miał być również wynik wstępnego testu na obecność narkotyków.
Pomimo tego zachowanie 37-latka budziło niepokój interweniujących służb. Podjęto decyzję o przewiezieniu go do szpitala w celu przeprowadzenia konsultacji medycznej. Dotychczas nie ustalono przyczyn jego zachowania.
W związku z uszkodzeniem samochodów oraz zgłoszonym naruszeniem nietykalności cielesnej świadka policjanci prowadzą dalsze czynności. Przyjmowane są również zawiadomienia od właścicieli uszkodzonych pojazdów.
Na obecnym etapie nie ma informacji o ewentualnych zarzutach wobec mężczyzny. Nie wiadomo również, czy po zakończeniu konsultacji medycznej zostaną wobec niego podjęte dalsze czynności procesowe.
Okoliczności porannego zdarzenia wyjaśnia policja.


