Katastrofa na Bemowie — nowe informacje. Ekspert PKBWL poleciał aż do Waszyngtonu

Interwencje

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych odzyskała dane z rejestratora awionetki Cirrus SR22T, która w czerwcu rozbiła się na warszawskim Bemowie. Urządzenie zostało uszkodzone wskutek działania wysokiej temperatury, dlatego jego odczyt wymagał specjalistycznych badań w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciel PKBWL udał się do Waszyngtonu, gdzie przy współpracy z amerykańskimi ekspertami udało się odzyskać zapisane informacje.

Do katastrofy doszło 25 czerwca 2026 roku, około godz. 13, podczas podejścia do lądowania na lotnisku Warszawa-Babice. Samolot Cirrus SR22T o znakach rejestracyjnych SP-GOS, lecący z Wrocławia, stracił wysokość podczas lewego zakrętu i uderzył w plac manewrowy przy ul. Powstańców Śląskich. Następnie zderzył się z drewnianą wiatą i stanął w ogniu. Zginęli 54-letni pilot oraz 27-letni żołnierz 10. Pułku Samochodowego, który uczestniczył w szkoleniu na ziemi. Dwie inne osoby odniosły poważne obrażenia. Pełna relacja i zdjęcia ze zdarzenia są dostępne w załączonym artykule.

Jednym z najważniejszych dowodów zabezpieczonych przez PKBWL był rejestrator parametrów lotu RDM-100, zamontowany w usterzeniu pionowym maszyny. Choć ta część samolotu nie spłonęła, urządzenie było narażone na wysoką temperaturę. Po wydobyciu z wraku rejestrator przewieziono do laboratorium komisji. Ze względu na jego stan odczyt danych przeprowadzono ostatecznie w Stanach Zjednoczonych.

Przedstawiciel PKBWL udał się do siedziby amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) w Waszyngtonie. W badaniu uczestniczyli również eksperci NTSB oraz doradca techniczny z firmy Cirrus Aircraft, producenta rozbitego samolotu. Współpraca odbyła się zgodnie z zasadami międzynarodowego badania wypadków lotniczych określonymi w Konwencji Chicagowskiej.

30 września komisja oficjalnie potwierdziła powodzenie operacji. „Odczyt zakończył się pomyślnie i pozyskano dane z rejestratora lotu, które zostaną wykorzystane w ramach prowadzonego badania wypadku lotniczego” – poinformowała PKBWL. Nie ujawniono jednak, jakie dokładnie informacje udało się odzyskać ani czy wskazują one na przyczynę katastrofy.

Komisja analizuje również inne zabezpieczone materiały, w tym nagrania korespondencji radiowej, dane radarowe i pokładowe, zapisy monitoringu oraz dokumentację techniczną samolotu i pilota. Z raportu wstępnego wynika, że pilot przed katastrofą nie zgłaszał awarii ani sytuacji alarmowej. Warunki pogodowe umożliwiały wykonywanie lotu z widocznością.

Badanie katastrofy nadal trwa, a raport końcowy nie został jeszcze opublikowany. Jak przekazał Mateusz Iwański z PKBWL, komisja dokłada starań, aby zakończyć badanie i opublikować raport w ciągu 12 miesięcy od zdarzenia, czyli do czerwca 2027 roku. Niezależne śledztwo w sprawie katastrofy prowadzi również Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Zobacz wideo

Podobne artykuły