Trzech mężczyzn zostało zatrzymanych przez policjantów po kradzieży damskiej torebki w jednym z klubów na warszawskiej Pradze-Północ. Podejrzewani odjechali z miejsca zdarzenia samochodem, jednak dzięki informacjom przekazanym przez pokrzywdzoną i jej znajomych funkcjonariusze namierzyli ich w Ząbkach. Zarzuty kradzieży i usiłowania kradzieży usłyszał 26-letni obywatel Uzbekistanu. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 17 października, przed północą w jednym z klubów na Pradze-Północ. Kobieta pozostawiła swoją torebkę na stoliku i na chwilę się oddaliła. Jej nieobecność wykorzystało dwóch mężczyzn, którzy zabrali należące do niej przedmioty. Znajomi pokrzywdzonej próbowali samodzielnie zatrzymać sprawców. Udało im się ustalić samochód, którym odjechali, a następnie przekazali zebrane informacje interweniującym policjantom.
Podczas czynności prowadzonych w lokalu funkcjonariusze ustalili, że ci sami mężczyźni mieli również podjąć próbę kradzieży torebki należącej do innej klientki. W tym przypadku świadek zdarzenia zdołał odzyskać skradziony przedmiot.
Na podstawie informacji uzyskanych od pokrzywdzonej i jej znajomych policjanci ustalili kierunek, w którym odjechała Toyota. Funkcjonariusze zatrzymali samochód na terenie Ząbek. Podróżowało nim trzech cudzoziemców – 26-letni obywatel Uzbekistanu oraz dwóch 30-letnich obywateli Ukrainy.
– W ich samochodzie policjanci znaleźli skradzioną torebkę, w której znajdował się telefon, biżuteria, portfel, kosmetyki, słuchawki i paszport kobiety – przekazała nadkom. Paulina Onyszko.
Cała trójka została przewieziona do komendy na Pradze-Północ. Do jednostki zgłosiły się również obie pokrzywdzone kobiety. Policjanci przeprowadzili przesłuchania świadków oraz zgromadzili materiał dowodowy pozwalający na ustalenie przebiegu zdarzeń.
Na podstawie zebranych dowodów funkcjonariusze przedstawili zarzuty 26-letniemu obywatelowi Uzbekistanu. Mężczyzna jest podejrzany o kradzież jednej torebki oraz usiłowanie kradzieży drugiej. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Za popełnione przestępstwa 26-latkowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Nadzór nad postępowaniem sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.


