W czwartek, 22 października, o godz. 18 przed Sejmem w Warszawie odbędzie się demonstracja pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Uczestnicy zgromadzenia będą domagać się liberalizacji prawa aborcyjnego i realizacji obietnic wyborczych koalicji rządzącej. Do udziału w proteście zachęca również warszawska organizacja Partii Razem, która krytykuje działania rządu w sprawie praw kobiet.
Demonstracja rozpocznie się o godz. 18 na skrzyżowaniu ulic Wiejskiej i Matejki, w bezpośrednim sąsiedztwie Sejmu. Za organizację warszawskiego zgromadzenia odpowiadają Warszawski Strajk Kobiet i Fundacja Widzialne. Protestujący zamierzają symbolicznie pokazać rządzącym czerwone kartki, wyrażając sprzeciw wobec dotychczasowych niewystarczających działań w sprawie aborcji.
Do demonstracji przyłączyć się mają również przedstawiciele Partii Razem. Warszawskie struktury ugrupowania opublikowały w mediach społecznościowych apel, w którym skrytykowały zarówno premiera, jak i polityków koalicyjnej Lewicy.
„Nie zgadzam się, aby o naszych ciałach i życiach decydowały interesy i wyniki sondaży. Nie chcemy premiera, który zajmuje się naszymi sprawami, wtedy gdy zaczyna mu spadać poparcie” – czytamy we wpisie Razem w Warszawie. Przedstawiciele ugrupowania podkreślili również swoje żądanie: „Żądamy legalnej, bezpiecznej i dostępnej aborcji tu i teraz!”.
Data protestu nie jest przypadkowa. Dokładnie sześć lat temu, 22 października 2020 roku, Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, który doprowadził do usunięcia z polskiego prawa możliwości przerywania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu. Orzeczenie wywołało wówczas masowe protesty w całym kraju. Tegoroczne demonstracje pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję” zaplanowano w 28 polskich miastach, między innymi w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku i Katowicach.
Protest odbędzie się dwa dni po głosowaniach w Sejmie dotyczących prawa aborcyjnego. We wtorek, 20 października, posłowie przyjęli dwa projekty ustaw. Pierwszy przewiduje częściową dekryminalizację przerywania ciąży i pomocy w aborcji, a drugi przywrócenie możliwości legalnego przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu. Za pierwszym projektem zagłosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzech wstrzymało się od głosu. Drugi projekt poparło 233 parlamentarzystów, przeciw było 203, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ustawy wymagają dalszych prac w Senacie.
Organizatorzy demonstracji oceniają jednak przyjęte rozwiązania jako niewystarczające. Domagają się legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży, pełnej dekryminalizacji pomocy w przerywaniu ciąży oraz zapewnienia rzeczywistego dostępu do świadczeń w systemie ochrony zdrowia. Wśród postulatów znalazł się również pełny dostęp do antykoncepcji awaryjnej.
Czwartkowa demonstracja przed Sejmem będzie częścią ogólnopolskiej akcji zainicjowanej przez Fundację Widzialne. Organizatorzy podkreślają, że jej celem jest wyrażenie sprzeciwu wobec niezrealizowanych postulatów dotyczących praw reprodukcyjnych oraz przypomnienie politykom deklaracji składanych przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku.


