Obrona Warszawy we wrześniu 1939 roku zapisała się w historii jako jeden z najbardziej poruszających symboli niezłomności żołnierzy i ludności cywilnej. Stolica broniła się przez 22 dni przed naporem wojsk niemieckich. To dziś – 28 września – obchodzimy 87 rocznicę kapitulacji Warszawy.
Kluczową rolę w organizowaniu oporu odegrali dowódcy wojskowi – na czele z generałem Walerianem Czumą i generałem Juliuszem Rómmlem – oraz prezydent miasta Stefan Starzyński, który jako cywilny komisarz do samego końca podtrzymywał ducha mieszkańców poprzez dramatyczne wystąpienia w Polskim Radiu.

Mimo fatalnego uzbrojenia, braku zaplecza technicznego oraz ciągłych nalotów dywanowych, warszawianie wraz z Wojskiem Polskim stawiali zacięty opór, tworząc obronę cywilną, budując barykady i niosąc wzajemną pomoc. Rozstrzygającym momentem okazało się odcięcie dostaw prądu i wody po bombardowaniach elektrowni oraz Stacji Filtrów, a także wyczerpanie zapasów amunicji pod koniec miesiąca.

Decyzję o rozpoczęciu rozmów kapitulacyjnych podjęto 26 września, mając na uwadze katastrofalną sytuację mieszkańców oraz brak możliwości dalszej obrony. Akt poddania miasta podpisano oficjalnie 28 września 1939 roku w dawnej Fabryce Silników Lotniczych Polskich Zakładów Škoda – ze strony polskiej podpis złożył generał Tadeusz Kutrzeba, a ze strony niemieckiej generał Johannes Blaskowitz.

Bilans walk okazał się tragiczny: w trakcie obrony poległy tysiące żołnierzy i około 25 tysięcy cywilów, dziesiątki tysięcy odniosły rany, a znaczna część zabudowy miejskiej oraz bezcenne skarbniki kultury uległy zniszczeniu. Do niewoli trafiło od 120 do 140 tysięcy polskich obrońców, a 30 września Polskie Radio wyemitowało swój ostatni, historyczny komunikat ze stolicy, kończący się słowami „Jeszcze Polska nie zginęła”.


