Rząd zdecydował o ponownym uruchomieniu programu wsparcia dla kierowców pod nazwą „CPN” (Ceny Paliw Niżej). Nowa odsłona regulacji wprowadza mechanizmy mające na celu bezpośrednie obniżenie stawek na pylonach stacji paliw w całej Polsce.
Od poniedziałku (17 sierpnia) dzięki obniżeniu stawki VAT z 23% do 8% oraz wyznaczeniu cen maksymalnych – górnej granicy stawki detalicznej ogłoszonej przez Ministra Energii Miłosza Motykę, płacimy na stacjach maksymalnie 6,41 zł\l za benzynę 95, 7,20 za benzynę 98 oraz 7,37 za olej napędowy.
Tło geopolityczne i kryzys energetyczny
Decyzja o wdrożeniu pakietu jest w teorii bezpośrednią odpowiedzią na niestabilną sytuację na globalnych rynkach surowcowych. Przedłużające się napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie – blokada Cieśniny Ormuz zarówno przez marynarkę USA, jak i siły Islamskiej Republiki Iranu, próba blokady Cieśniny Bab el-Mandeb oraz szerzej: całego akwenu Morza Czerwonego dla frachtowców saudyjskich – a także ograniczenie wydobycia przez kluczowych producentów ropy naftowej przełożyły się na ponowne wzrosty cen baryłki na giełdzie.
Sytuacja ta wywołuje obawy przed wybuchem kolejnej fali inflacyjnej, co skłoniło władze do podjęcia kroków osłonowych dla obywateli i krajowego transportu.
Obniżony VAT i limity cenowe. Jak działa mechanizm?
Kluczowym elementem nowego pakietu CPN – powracającego w drugiej połowie wakacji (od 17 do 31 sierpnia 2026 r.) – jest tymczasowa obniżka podatku od towarów i usług (VAT) na podstawowe paliwa tradycyjne: benzynę oraz olej napędowy. Stawka VAT została ponownie obniżona z podstawowych 23% do 8%.

Równolegle przywrócono mechanizm wyznaczania cen maksymalnych, znany z pierwszej, wiosennej edycji programu. Obejmuje on codzienne obwieszczanie limitów cen detalicznych oraz precyzyjne wyliczanie ceny maksymalnej na podstawie średniej ceny hurtowej, akcyzy, opłaty paliwowej, sztywnej marży detalicznej oraz obniżonej stawki VAT. Stacje mają bezwzględny zakaz przekraczania wyznaczonych limitów pod sankcją kar nakładanych przez Krajową Administrację Skarbową w wysokości do 1 miliona złotych.
W przeciwieństwie do pierwszej edycji tarczy, tym razem rząd nie zdecydował się na ponowne cięcie stawki podatku akcyzowego.
LPG poza pakietem i tło polityczne
Warto zaznaczyć, że nowe regulacje – podobnie jak w poprzednich odsłonach tarczy – nie objęły gazu płynnego (LPG). Użytkownicy pojazdów z instalacją gazową muszą liczyć się ze stawkami rynkowymi, uniezależnionymi od rządowego programu wsparcia.
Zarówno obecny program, jak i marcowe obniżki cen paliw odpowiadają jednak bardziej polityce wewnętrznej niż rzeczywistej sytuacji na giełdzie. Obniżki wprowadzone pięć miesięcy temu przez większość czasu obejmowały okres zawieszenia broni między walczącymi na Bliskim Wschodzie stronami. Dnia 31 marca cena rynkowa ropy Brent oscylowała w granicach 104 dolarów za baryłkę, by 8 kwietnia spaść do 95 dolarów. Przez połowę czasu trwania programu cena ropy Brent na światowych rynkach była najniższa od momentu rozpoczęcia konfliktu.
Choć obniżka stawki VAT z 23% do 8% przynosi natychmiastową ulgę w portfelach kierowców na stacjach, w dłuższej perspektywie za ten mechanizm płaci sam podatnik. Uszczuplone w ten sposób dochody budżetu państwa oznaczają powstanie luki, którą trzeba będzie zrekompensować – poprzez zaciąganie długu publicznego, cięcia w finansowaniu usług publicznych lub podniesienie innych podatków w przyszłości. Rzeczywistym beneficjentem akcji rządu są działające w Polsce koncerny paliwowe, które najbardziej ucierpiałyby na spadku popytu.


