O pomoc północnopraskich policjantów, patrolujących rejon warszawskiego zoo, poprosiła kobieta. Jak się okazało, miała w samochodzie pisklę dzięcioła, które zamierzała oddać do ptasiego azylu. Jednak niefortunnie, pisklę dostało się pod deskę rozdzielczą w jej samochodzie i kobieta nie mogła go stamtąd wydostać. Dzięki sprawnym działaniom mundurowych, dzięcioł został uwolniony i trafił w ręce swojej opiekunki.
Patrol północnopraskich policjantów, patrolujący w środę rejon warszawskiego zoo, interweniował w dość nietypowej sytuacji. O pomoc poprosiła mundurowych kobieta, która przewoziła swoim samochodem pisklę dzięcioła, z zamiarem przekazania go do ptasiego azylu.

Niestety, jak wytłumaczyła mundurowym, podczas jazdy, pisklę wydostało się z pudełka, w którym było transportowane i weszło pod deskę rozdzielczą. Kobieta różnymi sposobami próbowała wydostać małego dzięcioła, jednak bezskutecznie.
Policjanci bardzo poważnie podeszli do tej sprawy. Dostali się ostrożnie do miejsca, gdzie ukrywał się mały dzięcioł i bezpiecznie go stamtąd wydostali. Następnie przekazali go pod opiekę kobiety, która mogła dalej kontynuować drogę, do jego nowego domu.
Postawa naszych policjantów pokazuje, że są gotowi interweniować w każdej, nawet tak niecodziennej sytuacji.
(KRP Warszawa VI)


