W nocy kierowcy zgłosili nam niebezpieczną sytuację w Al. Jerozolimskich oraz al. Prymasa Tysiąclecia. Na jezdni znajdowały się porozrzucane fragmenty kostki, na które najeżdżały kolejne samochody. Dla wielu kierujących nocna podróż zakończyła się uszkodzeniem auta i koniecznością zatrzymania się na poboczu.
Najczęściej uszkodzeniu ulegały opony i felgi. W wielu pojazdach doszło do przebicia lub rozerwania opony, co uniemożliwiało dalszą jazdę. Kierowcy, którzy mieli taką możliwość, wymieniali koła na miejscu. Pozostali zmuszeni byli wezwać pomoc drogową i czekać na odholowanie lub naprawę samochodu.
Jak przekazał nam jeden z kierowców, kostka była rozrzucona na jezdni w obu kierunkach na wysokości Makro. Najwięcej uszkodzonych samochodów można było jednak zauważyć na jezdni prowadzącej w kierunku Ursusa. Pojazdy stały w różnych odległościach od siebie, co może wskazywać, że niebezpieczne elementy były rozrzucone na dłuższym odcinku drogi.
Sytuacja była szczególnie niebezpieczna ze względu na porę oraz prędkości, z jakimi pojazdy poruszają się na tym odcinku. Kierowca mógł zauważyć przeszkodę dopiero w ostatniej chwili, a gwałtowna próba jej ominięcia mogła doprowadzić do jeszcze poważniejszego zdarzenia. Na szczęście, mimo licznych uszkodzeń samochodów, nie doszło do wypadku z osobami poszkodowanymi.
Według relacji kierowców niektóre auta miały uszkodzone nie tylko opony i felgi, ale również elementy karoserii. W przypadku najechania na twardy element znajdujący się na jezdni uszkodzeniu mogą ulec także elementy znajdujące się pod pojazdem, dlatego część kierujących po zdarzeniu nie kontynuowała jazdy.








Na tę chwilę nie wiadomo, skąd kostka znalazła się na środku drogi. Jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy jest jej wypadnięcie z pojazdu, który wcześniej przejeżdżał tą trasą. Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie do tego doszło ani kto mógł przewozić materiał.
Skala zdarzenia była znaczna. Według informacji od kierowców uszkodzonych mogło zostać nawet kilkanaście samochodów. Dla kierowców oznacza to nie tylko konieczność naprawy pojazdów, ale także ustalenia okoliczności zdarzenia i ewentualnego dochodzenia zwrotu kosztów poniesionych w związku z uszkodzeniami.
Na miejscu czynności prowadziła policja. Funkcjonariusze zajmowali się ustalaniem okoliczności zdarzenia. Kluczowe może być ustalenie, z jakiego pojazdu kostka znalazła się na jezdni oraz czy możliwe będzie wskazanie osoby odpowiedzialnej za jej niewłaściwe zabezpieczenie podczas transportu.
Najważniejszą informacją pozostaje jednak fakt, że mimo niebezpiecznej sytuacji nikomu nic się nie stało. Zdarzenie mogło mieć zdecydowanie poważniejsze konsekwencje, szczególnie gdyby któryś z kierowców po najechaniu na przeszkodę stracił panowanie nad samochodem.


