Zmarła 4-letnia dziewczynka. Jej 23-letnia matka jadąc bez uprawnień wjechała autem w drzewo

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Tragiczny finał wypadku, do którego doszło w Dąbrówce w gminie Czosnów. 4-letnia dziewczynka, która po uderzeniu samochodu w drzewo była reanimowana, a następnie w stanie krytycznym trafiła śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala, zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

Do dramatycznego wypadku doszło w niedzielę, 9 sierpnia, około godziny 14 w miejscowości Dąbrówka w powiecie nowodworskim. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że 23-letnia kierująca oplem z nieustalonych wówczas przyczyn zjechała z drogi, po czym samochód uderzył w przydrożne drzewo. W pojeździe znajdowała się również 4-letnia dziewczynka.

Stan dziecka od początku był krytyczny. U 4-latki doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Ratownicy przez około pół godziny prowadzili reanimację. Ich działania przyniosły efekt — udało się przywrócić czynności życiowe dziewczynki. Następnie dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem LPR do szpitala.

Niestety, pomimo wysiłków lekarzy, życia dziewczynki nie udało się uratować. 4-latka zmarła w szpitalu w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.

Jak ustalili policjanci, kierująca samochodem była trzeźwa. Nie posiadała jednak uprawnień do kierowania pojazdami. Po zdarzeniu została zatrzymana. Prokuratura nie zdecydowała o areszcie ze względu na stan w jakim znajdowała się kobieta oraz tragedii jaka się wydarzyła.

Mapa przedstawiająca wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym w Polsce, z oznaczeniem miejsc zdarzeń w różnych kolorach.
Fot. Polska Policja

Na miejscu wypadku przez kilka godzin pracowali policjanci oraz pozostałe służby. Pod nadzorem prokuratora prowadzone były czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie przebiegu i przyczyn tragedii.

Zobacz wideo

Podobne artykuły