27-latek został uwięziony w rozbitej maździe po nocnej kolizji na drodze wojewódzkiej nr 577 w Karłowie, w powiecie sochaczewskim. W niedzielę, 25 października 2026 roku, kierowca na łuku drogi zjechał z jezdni i uderzył w ogrodzenie pobliskiego sadu. Samochód został poważnie uszkodzony, a mężczyzna nie mógł samodzielnie wydostać się z kabiny. Strażacy musieli wykorzystać specjalistyczny sprzęt hydrauliczny, aby uwolnić poszkodowanego.
Do zdarzenia doszło po godzinie 3 w nocy, na 32. kilometrze drogi wojewódzkiej nr 577 w miejscowości Karłów, na terenie gminy Iłów. Według ustaleń funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie 27-letni kierowca mazdy na łuku drogi zjechał z jezdni, po czym samochód uderzył w ogrodzenie sadu owocowego. Siła uderzenia spowodowała poważne uszkodzenia nadwozia, które uniemożliwiły mężczyźnie opuszczenie pojazdu o własnych siłach.

Na miejsce skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej KSRG Brzozów. Po przybyciu ratownicy zastali rozbity samochód, w którego wnętrzu znajdował się kierowca. Ze względu na deformację konstrukcji pojazdu konieczne było wykonanie dostępu do poszkodowanego przy użyciu narzędzi hydraulicznych.

„Z uwagi na deformację auta mężczyzna nie mógł opuścić pojazdu o własnych siłach – strażacy uwolnili go przy użyciu sprzętu hydraulicznego” – poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.
Po uwolnieniu z samochodu 27-latek został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, a następnie przewieziony do szpitala na badania. Nie podano szczegółowych informacji o ewentualnych obrażeniach ani jego stanie zdrowia.

Okoliczności zdarzenia wyjaśniali policjanci z Sochaczewa. Jak przekazała w rozmowie z Interią asp. szt. Agnieszka Dzik, oficer prasowa sochaczewskiej policji, kierowca był trzeźwy. Funkcjonariusze zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję drogową i ukarali mężczyznę mandatem karnym.

W działaniach uczestniczyły zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, policja oraz zespół ratownictwa medycznego. Nie ustalono publicznie dokładnej przyczyny zjechania samochodu z drogi.


